O VeloRun
Cześć, jestem Marcin. VeloRun to moje miejsce w internecie, gdzie zapisuję wszystko, czego uczę się o bieganiu i jeździe na gravelu. Nie jestem trenerem, nie startowałem w mistrzostwach Polski, nie mam za sobą ultra na 200 km. Jestem amatorem, który traktuje sport poważnie — i piszę dla ludzi, którzy są dokładnie w tym samym miejscu co ja.
Zacząłem biegać kilka lat temu, żeby zrzucić parę kilo. Skończyło się tak, że dziś rano przed pisaniem tego tekstu wyjechałem 40 km szutrami za miastem, a w weekend mam zaplanowany kolejny półmaraton. Po drodze wydałem za dużo pieniędzy na sprzęt, którego nie potrzebowałem, popełniłem wszystkie błędy treningowe z podręcznika i nauczyłem się, że internet jest pełen porad pisanych przez ludzi, którzy nigdy nie biegali z bólem ścięgna Achillesa o 6 rano w listopadzie.
Stąd VeloRun. Bez ściemy, bez sponsoringu, bez udawania eksperta. Po prostu jeden gość, który dużo trenuje, dużo czyta, dużo testuje i lubi o tym pisać.
Co znajdziesz na stronie
🏃 Bieganie dla amatorów
Sekcja, w której piszę o wszystkim, co dotyczy biegania, kiedy nie jest się zawodowcem. Bez tabel pulsowych z fizjologii sportu, bez planów na 50 km tygodniowo, jeśli ledwo masz czas na 30. Trening, który pasuje do życia z pracą, dziećmi i zmęczeniem.
Znajdziesz tu:
- Moje własne plany treningowe na 5 km, 10 km i półmaraton — takie, których faktycznie używam
- Zapisy z konkretnych biegów, w których startowałem (z czasami, błędami i tym, co bym zrobił inaczej)
- Artykuły o regeneracji, kontuzjach, motywacji w listopadzie i o tym, dlaczego trzeci tydzień planu zawsze jest najgorszy
- Porównania zegarków, butów i akcesoriów — to, co mam na sobie i co naprawdę testowałem
🚴 Gravel po polsku
Moja największa miłość ostatnich lat. Gravel to dla mnie wolność, którą trudno znaleźć gdzie indziej — wyjeżdżasz z miasta i po 20 minutach jesteś sam w lesie. Piszę o gravelu z perspektywy kogoś, kto dopiero co się go nauczył, więc pamiętam jeszcze, co jest nieoczywiste dla początkujących.
W tej sekcji:
- Trasy gravelowe z plikami GPX — głównie z Mazowsza i okolic, ale też z wyjazdów po Polsce. Każda trasa z opisem nawierzchni, miejsc na wodę, problematycznych odcinków i tego, kiedy lepiej tam nie jechać
- Recenzje sprzętu — rower, opony, sakwy, lampki, ubiór na różne pory roku. Tylko rzeczy, które kupiłem za swoje i jeździłem nimi co najmniej miesiąc
- Poradniki dla osób, które dopiero zaczynają z gravelem — od „jaki rower kupić za 5000 zł” po „jak nie wpaść w piach”
- Relacje z wyjazdów weekendowych i bikepackingowych
🛠️ Sprzęt — recenzje bez bullshitu
Tu obowiązuje u mnie jedna zasada: piszę tylko o tym, czego sam używam. Nie dostaję sprzętu od marek. Nie mam umów z dystrybutorami. Wszystko, co recenzuję, jest kupione za moje pieniądze albo (rzadziej) pożyczone od znajomych na tyle długo, żeby wyrobić sobie opinię.
Co to oznacza w praktyce:
- Recenzji jest mniej niż na dużych portalach, bo nie testuję 40 par butów rocznie
- Za to każda recenzja powstaje po co najmniej 200 km w przypadku butów albo kilkuset kilometrów w przypadku sprzętu rowerowego
- Piszę też o rzeczach, które się nie sprawdziły — bo to często ważniejsze niż lista zalet
- Nie ma rankingów typu „10 najlepszych butów do biegania w 2026″ — to nie ma sensu, jeśli przetestowałeś 3
📋 Plany i poradniki
Sekcja praktyczna. Wszystko, co sam wypracowałem albo zebrałem z dziesiątek książek, podcastów i rozmów z lepszymi ode mnie biegaczami i kolarzami. Nie udaję, że to są plany trenerskie — to są plany amatorskie, które działały na mnie i kilku moich znajomych.
Znajdziesz tu m.in.:
- Plan „Od kanapy do 10 km” — 12 tygodni, realistycznie
- Plan na pierwszy półmaraton dla osoby pracującej na etacie
- Roczny plan przygotowań do sezonu gravelowego
- Co jeść przed długim wyjazdem (i co mi się nie sprawdziło)
- Jak skonfigurować zegarek, żeby nie wariować przy danych
📔 Dziennik / Blog
Najmniej formalna część strony. Zapisuję tu:
- Relacje z konkretnych treningów i wyjazdów
- Refleksje po startach
- Co aktualnie czytam o sporcie
- Drobne odkrycia — np. że żel energetyczny z kofeiną o 5 rano to nie jest dobry pomysł
Jeśli chcesz wiedzieć, jak naprawdę wygląda życie amatora, który próbuje zbić życiówkę na półmaratonie — zajrzyj tutaj.
Dlaczego warto czytać VeloRun
Bo piszę z perspektywy, w której prawdopodobnie sam jesteś. Większość portali sportowych pisze albo dla zawodowców (i wtedy zwykli ludzie nic z tego nie rozumieją), albo dla totalnych początkujących (i wtedy nudzą tych, którzy już biegają trzeci sezon). Ja jestem dokładnie w środku — między pierwszym a setnym startem — i tu zostaję.
Bo nie sprzedaję ci niczego. Strona nie ma sponsorów, nie ma afiliacji ukrytych w tekście, nie ma „artykułów sponsorowanych” udających recenzje. Jeśli polecam coś, to dlatego, że to działa.
Wszelkie płatne współpracę, ZAWSZE będę odpowiednio oznaczał, a ich treść będzie obiektywna.
Bo piszę po polsku, o polskich realiach. Polskie trasy, polska pogoda, polskie sklepy, polski budżet amatora.
Kilka rzeczy, których VeloRun NIE robi
Żeby było jasno:
- Nie zastępuję trenera ani lekarza. Jeśli boli cię kolano trzeci tydzień, idź do fizjoterapeuty, a nie szukaj artykułu w internecie.
- Nie ścigam się z dużymi portalami na liczbę recenzji. Wolę zrobić 10 dobrych rocznie niż 100 powierzchownych.
- Nie publikuję codziennie. Piszę, kiedy mam coś sensownego do powiedzenia.
- Nie udaję, że wiem wszystko. Wiele rzeczy ciągle się uczę i zaznaczam to w tekstach.
To tyle ode mnie. Wskakuj w którąś z sekcji powyżej i zostań na chwilę. A jeśli zostaniesz dłużej — daj znać, co czytałeś, co ci się przydało i czego brakuje.
— Marcin